|
RAJD ELMOT I JEGO HISTORIA |
|
Szybkie,trudne,widowiskowe i wymagające od zawodników dużych umiejętności trasy od samego początku istnienia rajdu zawsze przyciągały dużą liczbę tak zawodników jak i kibiców.Wąskie, najczęściej śliskie, i niejednolite asfalty , wymagają od kierowców maksymalnej koncentracji. Dodatkową trudność stanowi zmieniająca się kilkakrotnie w trakcie trwania imprezy pogoda, która powoduje ciągłe napięcie i loterię.Jednak to chyba właśnie dzięki tym "atrakcjom"Elmot to jedna z bardziej lubianych,kultowych imprez RSMP stworzona z determinacji i pasji rajdowych fanatyków,którzy robili wszystko by cała rajdowa Polska poznała automobilklub ze Świdnicy-matkę i ojca Elmotu-z jak najlepszej strony.
Pierwszy rajd Emot odbył się 22-go października 1972r.,był to rajd na miarę nowego i pierwszego w historii świdnickiego automobilklubu.Rajd miał charakter zręcznościowy przypominający w swej formie KJS(Konkursowa Jazda Samochodem)niż rajd jaki znamy dzisiaj.W pierwszej edycji wystartowało 40-stu zawodników w większości rywalizujących ze sobą na placach gdzie m.in. popisywali się umiejętnością garażowania.Start i meta rajdu miały miejsce w sercu Świdnicy-w Rynku.W 1973r.było podobnie-forma przebiegu rajdu nie odbiegała od poprzedniej. Był to jednak czas kiedy świeżo upieczona ekipa automobilklubu-będącego delegaturą AK Dolnośląskiego-miała okazję rozwijania swoich organizacyjnych umiejętności, by w końcu w kolejnych latach(1974-1975) Elmot mógł dojrzeć do eliminacji okręgowych z frekwencją ok.80 załóg. |
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
POLSKI MOTOSPORT W XX-LECIU MIĘDZYWOJENNYM |
|

Za początek polskiego sportu samochodowego uznaje się datę 18 V 1907 r. Wtedy to, na zebraniu w warszawskim hotelu „Bristol”, powołano to życia organizację zrzeszającą fanów automobilizmu – było to Towarzystwo Automobilistów Królestwa Polskiego, afiliowane przy Carskim Klubie Automobilowym w Petersburgu.
Na prezesa zarządu wybrano księcia Władysława Druckiego-Lubelskiego, który miał największe zasługi przy tworzeniu tej organizacji, ze względu na bardzo dobre kontakty z generał-gubernatorem, będącym wówczas urzędnikiem odpowiadającym za porządek i bezpieczeństwo w Warszawie. Na sekretarza generalnego Towarzystwa wybrano Stanisława Grodzkiego (pioniera automobilizmu w Polsce), posiadacza pierwszego w Polsce samochodu – francuskiego De Dion Bouton,a jego zastępcą został hrabia Karol Raczyński
Powstanie TAKP otworzyło drogę do tworzenia organizacji automobilowych na ziemiach należących do innych zaborców Polski - z datą 1 II 1908 r. powstał Galicyjski Klub Automobilowy, działający na terenie Lwowa i Krakowa, afiliowany przy Austriackim Klubie Automobilowym w Wiedniu, którego pierwszym prezesem został hr. Dominik Potocki. Niestety, I wojna światowa przerwała bardzo dobrze zapowiadające się możliwości polskich automobilistów. Warunki sprzyjające rozwojowi samodzielnego ruchu automobilowego pojawiły się wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Już w 1918 r. TAKP podejmowało starania utworzenia nowej organizacji zrzeszającej miłośników motoryzacji z całej Polski. W styczniu 1921 r. utworzony i zaakceptowany został statut nowego stowarzyszenia, któremu nadano nazwę Automobilklubu Polski (AP), jednak już wcześniej, bo w czerwcu 1920 r. organizacja ta została przyjęta do AIACR w Paryżu, jako jedyny klub reprezentujący Polskę na arenie międzynarodowej. Wkrótce potem AP zaczął nawiązywać ścisłe kontakty z nowo powstającymi terytorialnymi klubami automobilowymi: w 1924 r. powstał Automobilklub Lwowski, Śląski i Wielkopolski, a w 1926 r. – Krakowski i Łódzki.
W okresie międzywojennym AP rozwijał bogatą działalność na polu sportowym i turystycznym. Ponadto włączył się bardzo aktywnie w ogólnokrajowe działania wspierające rozwój motoryzacji: wydawał mapy, przewodniki, Polskie Tryptyki (był to 3-częściowy dokument zwalniający jego posiadacza od obowiązku uiszczania kłopotliwych opłat celnych, zastępując je gwarancją organizacji automobilowej upoważnionej przez państwo; ułatwiał on także wzajemną wymianę turystyczną z krajami, których kluby automobilowe były powiązane odpowiednimi umowami z AP), inicjował akcje oznakowania dróg, prowadził naukę jazdy - posiadał prawo egzaminowania kierowców. Ponadto AP wydawał własny miesięcznik „Auto”, z którego pochodzi większość zdjęć w tym artykule. Biuro turystyczne Automobilklubu obsługiwało co roku setki turystów z kraju i z zagranicy. Lata 20. XX w. zapisały się w pamięci polskich automobilistów licznymi, organizowanymi przez Klub, rajdami turystycznymi, wyścigami ulicznymi, gymkhanami oraz zjazdami gwiaździstymi. Wiele z tych imprez uzyskało nadawaną przez Commission Sportive Internationale (CSI) rangę międzynarodowych. Działacze Automobilklubu aktywnie uczestniczyli w pracach międzynarodowych federacji, członkami ich władz byli m.in. wspominany już wcześniej hrabia Karol Raczyński i Janusz Regulski – z wykształcenia był on ekonomistą, ale służył on także w wojsku Imperium Rosyjskiego i II RP. W 1928 r. zapoczątkowana została tradycja corocznego Ogólnopolskiego Zjazdu Automobilklubów – wtedy też ustanowiono tytuł Mistrza Polski w jeździe automobilowej. Posiadanie przez Klub od 1929 r. własnego, zbudowanego ze składek członkowskich, lokalu przy al. Szucha 10 w Warszawie stworzyło korzystne warunki do pracy klubowej. |
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
PAŃSTWO REGULSCY I ICH WKŁAD W ROZWÓJ POLSKIEGO SPORTU SAMOCHODOWEGO |
|
Halina i Janusz Regulscy byli prawdziwymi Polakami, patriotami i wielkimi pasjonatami automobilizmu. Ich wkład do historii polskiej motoryzacji jest ogromny i wymierny. Te, obecnie nieco zapomniane, osoby zasługują na najwyższy szacunek miłośników dawnej motoryzacji, zwłaszcza tych, których sercu bliska jest polska motoryzacja II Rzeczpospolitej.
W tym roku obchodzimy 18 rocznicę śmierci Pani Haliny Regulskiej i 29 rocznicę śmierci Janusza Regulskiego. Ich życie, w jakże zmiennych kolejach losu, miało trzy podstawowe filary - Polska, rodzina i... motoryzacja.
Tak naprawdę to niewiele wiemy o czasach przedwojennych, ludziach z tamtych lat i ich osiągnięciach. Trochę o Janie Ripperze, trochę o Witoldzie Rychterze, a reszta (?), to... czarna dziura. Takie nazwiska jak: hr. Raczyński, Liefeldt, Mazurek, Szwarcstain, Widawski, Bitschman, Hołuj, hr. Tyszkiewicz, hr. Potocki, Regulski, Koźmianowa są prawie zupełnie nieznane.
Komunistyczne media nie były zainteresowane wspominaniem II Rzeczpospolitej. Wolna, po 1989 roku, Polska zachłysnęła się komercyjnym stylem życia w stylu amerykańskim i też szybko zabrakło miejsca na opowieści o dawnych latach. A przecież ktoś, kiedyś powiedział: „Naród, który myśli o przyszłości musi znać i szanować swoją przeszłość...”. Ktoś inny powiedział, że „Jeżeli nie znamy swojej historii, to niewarci jesteśmy miana – człowieka cywilizowanego”. A pewnie hiszpański filozof stwierdził, że „historia jest najlepszą nauką o teraźniejszości”.
Od czego zacząć? Czy od wyścigowej pasji Janusza Regulskiego? Czy od sportowych sukcesów Haliny Regulskiej? Czy od samochodowych wypraw turystycznych obojga małżonków? Czy od pracy Janusza Regulskiego w zarządzie Automobilklubu Polskiego? Czy od udziału Pani Regulskiej w budowie kościoła św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej? Czy od...? Każdy wątek związany z Januszem i Haliną Regulskimi to barwna opowieść niemalże na książkę.
Halina Maciejowska i Janusz Regulski poznali się już w wolnej Polsce. W listopadzie 1919 odbył się ich ślub. Oboje urodzili się pod koniec XIX wieku. Janusz Regulski w 1887 roku a Pani Regulska w 1899 roku.
W latach 20. Janusz Regulski rozpoczął pracę jako dyrektor Towarzystwa Akcyjnego „Siła i Światło”. Było to stanowisko bardzo eksponowane i dobrze opłacane. Pozwoliło na życie na wysokim poziomie i realizację swoich pasji, w przypadku Janusza Regulskiego była to motoryzacja.
|
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
JANINA LOTECZKOWA-"KOBIETA RENESANSU" |
|
Janina Loteczkowa jako jedna z pierwszych Polek z sukcesami dosiadała motocykli, zdobywając mistrzostwa kilku miast, ale to tylko część jej aktywności sportowej. Była również trzykrotną Mistrzynią Polski w narciarstwie biegowym oraz w tej samej dyscyplinie: trzykrotną Mistrzynią Czechosłowacji, dwukrotną Mistrzynią Austrii i jednokrotną Mistrzynią Francji, co zapewniło jej w owym czasie miano najlepszej narciarki w Europie.
W 1927 roku, w konkursie „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski, Janina Loteczkowa zajęła siódme miejsce.To jeszcze nie wszystko – była również uznawana za jedną z najlepszych polskich tenisistek, a także dosiadając koni wyścigowych zdobyła Polską Odznakę Jeździecką. Pilotowała samoloty, m.in. na polskim RWD brała udział w Bałkańskim Lotniczym Rajdzie Propagandowym. W wielu lotach towarzyszyła Żwirce, Wigurze i Bajanowi. Brak czasu nie pozwolił jej na starty w zawodach balonowych i szybowcowych,choć uprawiała i te dyscypliny. Do tego była ładna, miła i dowcipna. Prawdziwa kobieta renesansu!W wieku 23 lat, w czerwcu 1925 roku, jako prezent imieninowy, dostała od męża – kpt. Romana Loteczko – motocykl. Był to angielski Francis-Barnett 175. Już pod dwóch miesiącach wystartowała nim w pierwszych swoich zawodach motocyklowych, na 10-kilkometrowej trasie Stryj – Bilcza – Wolica, od razu zdobywając pierwsze miejsce w swojej klasie. To zwycięstwo tak rozpaliło pasję motocyklową, że od tego momentu Janina Loteczkowa brała udział we wszystkich ważniejszych wyścigach i rajdach, zdobywając m.in. mistrzostwo Lwowa, swojego rodzinnego miasta. |
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
MONTE CARLO-PO PROSTU PIĘKNY RAJD |
|
Rajd Monte Carlo-najstarszy europejski rajd,który w roku 2011 obchodzi setne urodziny,co prawda już dawno za nami, ja jednak chciałabym przypomnieć sylwetki kobiet,które z Rajdem Monte Carlo były związane od najwcześniejszych lat jego istnienia.
Pierwszy Rajd Monte Carlo odbył się 23 stycznia 1911 roku,na starcie zaś stanęło 20 zawodników,którzy wystartowali z sześciu miast europejskich –Berlin,Boulogne-sur-Mer,Bruksela,Genewa,Paryż,Wiedeń.Rok później na trasie rajdu pojawiły się pierwsze kobiety,które do tej pory brały w nim udział jako pasażerki -pilotki. Jedną z nich była odważna panna Cabieu-Parran,zasiadała za kierownicą Lion- Peugeota, którym osiągnęła średnią prędkość lekko ponad 30km/h,trzeba dodać,że na rajdowe trasy wybrała się samotnie,nie miała pomocy ze strony mechanika ani wsparcia pasażera. Pierwsze lata tejże imprezy nie były idealne pod względem regulaminu i organizacji,jednak mimo wzlotów i upadków do dziś jest ważnym wydarzeniem w rajdowym kalendarzu.Niestety Wojenna zawierucha uśpiła Rajd na 12 lat,dopiero w 1924r.wznowiono jedyną w swoim rodzaju imprezę rajdową, gdzie ewenementem było punktowanie eleganckiego wyglądu auta na mecie.
|
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
HALINA I JEJ SZYBKIE HOBBY |
|
Świat rajdów z dawnych lat,ich klimat i charakter zawsze najlepiej oddają wspomnienia tych ,którzy wówczas brali w nich udział.Mówiąc o dawnych latach mam na myśli czasy przedwojenne bo były to niewątpliwie najciekawsze, płodne lata rozwoju wszelkiego rodzaju imprez samochodowych tak na świecie jak i w Polsce.
Nie mogę się oprzeć by nie przedstawić Wam słynnej rajdowej zawodniczki,wielkiej patriotki Haliny Regulskiej,która miłością do sportu samochodowego pałała do końca swego życia.O jej losach wiele by pisać,tymczasem teraz jednak chciałabym „odkurzyć „wywiad z Panią Haliną ,który gdy miała 83lata -przeprowadził znany sportowy dziennikarz Wacław Korycki wywiad ten znalazł się również w książce pt.”Historyjki z klaksonem”.A jest to niewątpliwie jedna z wielu historii ,która oddaje klimat -„tamtych lat”. Sportem samochodowym nie interesowałam się w panieńskich latach zupełnie.Dopiero gdy mąż wrócił z Liege i pobraliśmy się,kupił Tatrę,którą pojechałam z nim do Łodzi.Jazda podobała mi się,mąż namawiał abym nauczyła się prowadzić wóz.Zgodziłam się i zostałam kierowcą.Teraz mąż namawiał mnie abym wzięła udział w imprezach,tym razem zgodziłam się bardzo szybko.W 1926r.wystarowałam na Dynasach w gymkhanie.Wszystkie próby udały mi się znakomicie i została ostatnia-było nią wbicie piłki o średnicy metra do bramki.Tu poniosła mnie fantazja i brak doświadczenia.Pomyślalam,że będzie bardzo efektownie,jeżeli uderzę piłkę zderzakiem z rozbiegu.
|
|
CZYTAJ DALEJ...
|
|
JAK PO WOJNIE RODZIŁ SIĘ W BÓLACH RAJD POLSKI |
|
Trud powrotu na trasy rajdów w powojennej Polsce był niejako powtórką z lat przedwojennych,różnica w trudności jednak polegała na tym,że powojenne próby budowania sportu samochodowego, napotykały na szykany nie tylko spowodowane ledwo co zakończoną wojenną zawieruchą,(Dom AP w Alei Szucha w Warszawie leżał w gruzach a lokal PZM na Nalewkach też nie istniał), ale i chorymi ideałami- systemu,który nie znosił indywidualności i wszystkiego tego co...prywatne.
Pierwszy powojenny rajd Automobilklubu Polski wystartował 12-go czerwca 1947r. i był niezłą próbą tak dla organizatorów, jak i zawodników,na szczęście -zaistniał,a wszystko to dzięki przedwojennym działaczom,którzy powrócili do swych "domów"by na nowo zacząć żyć w zmęczonej ale wolnej Polsce.
Start do Rajdu Automobilklubu Polskiego w 1947r.
W tamtych latach posiadanie roweru było nie lada luksusem,a co dopiero auta.Niektórzy przedwojenni kierowcy wyciągali swoje stare graty przechowywane w częściach i robili co mogli by ożyły na nowo.
|
|
Read more...
|
|
JAK AUTOMOBILKLUB POLSKI BUDZIŁ RAJDOWE NAMIĘTNOŚCI |
|
Dawno dawno temu,kiedy Rajd był Raidem a samochody Rajdowe na arcytrudnych,długich trasach osiągały zaledwie 60 km/h,narodził się Rajd,który był jednocześnie ojcem i matką polskiego rajdowania z prawdziwego zdarzenia.Pasjonaci tworzący Rajd Polski,którzy dopiero co przewietrzyli nasz piękny kraj z oparów bolszewickiej gorzały, mieli nie lada orzech do zgryzienia.Ciężkie to były warunki by rozwijać sport motorowy,no ale czego się nie robi z pasji,determinacji i może także potrzeby rozwoju towarzyskiego.
Pierwsze imprezy automobilowe miały właśnie taki charakter- towarzysko-turystyczny.Swoją drogą należy się niski ukłon i szacun wszystkim zawodnikom startującym w imprezach organizowanych przez Automobilklub Polski przed wojną,bo dotarcie na metę często bywało nie lada wyczynem.
Kiedy Automobilklub Polski stał się oficjalnie członkiem Międzynarodowego Związku Samochodów Uznanych( AICAR-z siedzibą w Paryżu)zrzeszał przede wszystkim tych z grubym portfelem,oficerów wojskowych,właścicieli ziemskich,hrabiów a sport motorowy nie był wtedy tak dostępny dla przeciętnego Polaka jak dziś...
Na starcie do I-go rajdu(W-wa-Białowieża-W-wa)w 1921r.,który nie miał jeszcze swojej oficjalnej nazwy,pojawiło się tylko sześć pojazdów.Ważne jednak, że w Polsce narodziła się impreza o randze międzynarodowej i mimo swoich gorszych i lepszych dni była najbardziej prestiżową formą rajdowania w naszym kraju a na przykładzie losów Automobilklubu Polskiego, można uczyć w szkołach historii.
|
|
Read more...
|
|